Dziś miałam ogromną ochotę na coś słodkiego. Niestety w sklepie prócz sezamek nie ma innych słodyczy, które mogłabym zjeść (ja takich nie znalazłam). Wszędzie jest mleko, pszenica, drożdże albo ryż.
Zatem jedynym wyjściem jest zrobić słodycze samemu. I kolejny raz upiekłam ciasto ucierane, które naprawdę zawsze wychodzi i jest pyszne - przynajmniej tak mówili goście :)
Sama je uwielbiam i czasem w ramach osłodzenia sobie diety piekę je z różnymi owocami. Próbowałam ze śliwkami, malinami, borówkami, brzoskwiniami, jabłkami. Moim zdaniem najlepiej smakuje z "mokrymi" owocami.
Spróbujcie koniecznie! Jest puszyste i wilgotne. Smacznego! :)
Składniki:
200 g mąk bezglutenowych*
pół szklanki słodzidła (używam cukru brązowego albo ksylitolu)
3/4 szklanki oleju (piekę na oleju rzepakowym Rapso)
2 łyżeczki proszku do pieczenia eko (lub sody oczyszczonej)
3 jajka
3 łyżki mleka kokosowego
szczypta soli
cukier waniliowy (dodaję dla aromatu ok dwóch łyżeczek, lubię dawać też samą wanilię)
ewentualnie sok z cytryny, limonki bądź aromat
płatki migdałowe
*ja mieszam różnie, ale bardzo dobrze smakuje w konfiguracji po 50 g mąk: kokosowej, gryczanej, jaglanej i kukurydzianej
Działanie:
- W misce mieszamy mąki (przesiewamy) z proszkiem do pieczenia i szczyptą soli.
- Do drugiej miski dajemy cukier olej i cukier waniliowy i wszystko mieszamy mikserem.
- Jak składniki się wymieszają dodajemy do masy po jednym jajku i ucieramy mikserem.
- Kiedy masa stanie się puszysta dodajemy składniki z pierwszej miski (mąka z proszkiem).
- Dodajemy mleko kokosowe i jeszcze chwilę ucieramy.
- Teraz warto spróbować ciasta i dodać tego co lubicie np. soku z cytryny (około dwóch łyżeczek).
- Przelewamy ciasto na blachę. Ja używam kwadratowej bądź tortownicy. Ciasto ma mieć taką konsystencję, aby swobodnie przelało się z miski na blachę.
- Posypujemy ciasto płatkami migdałowymi i układamy owoce (jak są duże i mokre wcześniej obtaczamy je w mące). Na owoce też daję płatki migdałowe.
- Pieczemy w 170 st. przez około 40 minut (górna i dolna grzałka). Warto sprawdzać patyczkiem, bo czas pieczenia jest uzależniony od rodzaju użytych owoców - im bardziej mokre tym dłużej pieczemy.
Dajcie znać czy Wam wyszło :)